2021.02.18  CO PISZCZY w MOSZNEJ ?

 

 Radio Opole » Wiadomości z regionu

 

Wiceprezes spółki Moszna Zamek zwolniona. Powodem mają być oszczędności. Agnieszka Zagola jest także wiceprezesem PSL w regionie

 

Wiceprezes spółki Moszna Zamek Agnieszka Zagola zwolniona ze stanowiska. Według informacji, które przekazano nam w urzędzie marszałkowskim w Opolu powodem wypowiedzenia umowy o pracę były oszczędności związane z pandemią.

 

 

Odwołanie wiceprezes zamku w Mosznej zaskoczeniem dla samorządowców z powiatu krapkowickiego

 

 

Zwolnienie jest o tyle zaskakujące, że mimo pandemii i zmniejszenia liczby odwiedzających spółka zakończyła ubiegły rok na plusie. Ponadto w ostatnich latach pozyskano około 30 mln złotych na remont zamku. Była już wiceprezes, która zajmowała się tymi sprawami nie udziela informacji na temat okoliczności rozwiązania z nią umowy o pracę.

Krystyna Sojka, malarka, która wystawiała swoje prace w zamku jest zaskoczona decyzją o zwolnieniu. - Agnieszka Zagola jest osobą wiarygodną i godną zaufania - podkreśla artystka - Nie potrafimy zrozumieć tego co się stało a rozmawiam z wieloma osobami, które są związane z tym miejscem. Pani wiceprezes jest bardzo dobrym gospodarzem tego zamku, i to dzięki niej tam wreszcie zaczęło się coś dziać. Przecież mimo pandemii z sukcesem odbyło się Muzyczne Święto Kwitnących Azalii a restauracja mimo obostrzeń nadal funkcjonuje - Odnosząc się do powodów wypowiedzenia zaznaczyła - Zwolnino człowieka, który oddaje serce dla tego miejsca.

Sprawa ma także kontekst polityczny. Agnieszka Zagola jest również wiceprezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego w regionie, czyli koalicyjnego partnera w zarządzie województwa opolskiego.

Violetta Ruszczewska, rzecznik prasowy marszałka powiedziała, że urząd nie będzie tego komentował. Natomiast PSL do sprawy odniesie się w przyszłym tygodniu.

Jak ustalił nasz reporter, ludowcy od dłuższego czasu wypierani są z rad nadzorczych i społecznych. Według wyliczeń działaczy, siedmiu osobom związanym z PSL nie przedłużono kadencji w spółkach, którymi zarządza marszałek z Platformy Obywatelskiej.

O zmiany personalne w spółce Moszna Zamek zapytaliśmy też prezesa Tomasza Ganczarka. Czekamy na odpowiedź.

Do sprawy będziemy wracać.

Tomasz Ganczarek

Krystyna Sojka

 


Nowa Trybuna Opolska

Agnieszka Zagola, wiceprezes opolskiego PSL, straciła stanowisko w spółce Moszna Zamek. Zwarcie na linii PSL-Platforma Obywatelska

 

18 lutego

 

Agnieszka Zagola, wiceprezes opolskiego PSL, straciła stanowiskoa w spółkce Moszna Zamek. Zwarcie na linii ludowcy-Platforma TJW

 

Agnieszka Zagola została pozbawiona stanowiska wiceprezesa spółki Zamek Moszna. Ponieważ jest ona też we władzach struktur opolskiego PSL, ludowcy uważają, że to kolejna sytuacja, w której opolska Platforma - formalnie regionalny koalicjant - ogranicza ich wpływy. Okazuje się, że sprawa ma szerszy kontekst polityczny.

 

Agnieszka Zagola była w zarządzie spółki Zamek Moszna od wakacji 2016 roku. Wcześniej kierował nią tylko prezes Tomasz Ganczarek.

Agnieszka Zagola została tam zatrudniona kilka miesięcy po tym, jak w ramach czystek kadrowych dokonywanych przez PiS po wygranej w wyborach z jesieni 2015 roku straciła stanowisko dyrektora Agencji Rynku Rolnego w Opolu.

17 lutego 2021 roku rada nadzorcza spółki zdecydowała o odwołaniu Agnieszki Zagoli ze stanowiska. Jako powód wskazywana jest konieczność wprowadzenia oszczędności wynikających z ekonomicznych skutków epidemii koronawirusa.

- COVID-19 znacznie ograniczył nam źródła dochodu, oparte na działalności hotelowej, restauracyjnej, zwiedzaniu, wynajmie pomieszczeń oraz odnowie biologicznej. Ograniczyliśmy zatrudnienie do minimum, zmniejszając je o osiem etatów osób, które przeszły na emeryturę, a których nie uzupełniliśmy - wylicza Tomasz Ganczarek.

Prezes przyznaje, że mimo tego 2020 rok spółka Zamek Moszna zakończyła na plusie. - Ale gdyby nie umorzenia podatku, dotacje oraz dofinansowanie pensji z urzędów pracy bylibyśmy pod kreską. Mając na uwadze trwającą epidemię, na 2021 rok zakładana jest strata - mówi.

 

PSL: Platforma próbuje wywierać presję

 

Te argumenty nie przekonują ludowców. Oburzenie wzbudza wśród nich fakt, że Agnieszka Zagola straciła stanowisko w Mosznej, choć jest wiceprezesem opolskich struktur PSL, które wraz z Koalicją Obywatelską oraz Mniejszością Niemiecką tworzy koalicję w sejmiku województwa.

Marcin Oszańca, rzecznik opolskiego PSL, nie komentuje sprawy. Zapowiada, że w przyszłym tygodniu ma się odbyć posiedzenie kierownictwa opolskich ludowców, na którym podjęte mają być decyzje, co zrobić wobec tej sytuacji.

W PSL słyszymy, że sytuacja związana z Agnieszką Zagolą została już zgłoszona Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi, prezesowi ludowców i że miał on w tej sprawie rozmawiać z Borysem Budką, krajowym liderem Platformy.

W opolskim PSL mają panować buntownicze nastroje. - Są głosy, by wyjść z sejmikowej koalicji - przyznaje jeden z działaczy. 

 

- Zwolnienie Agnieszki Zagoli to kolejny przykład wycinania naszych ludzi. W poprzednich miesiącach usuwano przedstawicieli PSL z rad społecznych - opowiada.

Wśród ludowców panuje przekonanie, że cała sytuacja jest elementem presji opolskiej Platformy na to, by PSL wyszedł z koalicji z PiS, jakie ma na poziomie powiatów namysłowskiego i nyskiego.


Platforma: PSL jest skłócony

 

- Współpraca ludowców z PiS w tych powiatach oczywiście nie jest nam w smak. PSL potrafi ręka w rękę z prawicą głosować nad pozbawianiem funkcji naszych ludzi. Ale nie tutaj leży przyczyna - mówi polityk opolskiej Platformy prosząc o anonimowość.

- Problemem był narastający konflikt pomiędzy prezesem Ganczarkiem a wiceprezes Zagolą. Nie może być tak, że w sytuacji, gdy trzeba walczyć o utrzymanie spółki, szefostwo ze sobą nie rozmawia - tłumaczy polityk PO.

Tomasz Ganczarek zaprzecza, aby był skonfliktowany ze swoją zastępczynią. Pytany o to, czy prawdą jest, że pracownicy chcieli protestować w jej obronie stwierdził, że nie będzie się do tego odnosił.

 

Jego zdaniem ludowcy teraz się oburzają, choć w istocie ich środowisko jest skłócone. - To wcale nie jest monolit. Tam trwa wojna frakcji. Dość powiedzieć, że na walnym zgromadzeniu wspólników spółki, kiedy rada nadzorcza proponowała zmianę statutu otwierającą drogę do pozbawienia Agnieszki Zagoli stanowiska wiceprezesa, Antoni Konopka, członek zarządu województwa z PSL, wstrzymał się od głosu, a nie głosował przeciw - twierdzi nasz rozmówca.

Polityk Platformy uważa, że ta sytuacja nie powinna doprowadzić do rozpadu sejmikowej koalicji.

 

- Obecnie PSL ma tam jednego radnego, właśnie Antoniego Konopkę, bo Norbert Krajczy jest skłócony ze swoją partią. Gdy Agnieszka Zagola była zatrudniana w Mosznej, ludowcy mieli w sejmiku ośmiu radnych. Po wyborach z 2018 roku znacznie więc stracili na reprezentacji. I bez ich dwóch radnych kluby KO i MN mają wystarczającą większość w sejmiku. Nawiązanie współpracy z PSL było u nas gestem dobrej woli. To oni bardziej potrzebują nas, niż my ich - komentuje.

Spółką Zamek Moszna ma w najbliższym czasie pokierować prezes Tomasz Ganczarek. W urzędzie marszałkowskim słyszymy, że na razie nie ma planów uzupełniania stanowiska wiceprezesa w spółce.

 

Radio Opole » Wiadomości z regionu

 

2021-02-19, 20:30 Autor: Piotr Wójtowicz

"Potrafiła wsiąść na traktor, wziąć widły i nimi pracować". Pracownicy zamku w Mosznej o zwolnionej szefowej

 

- Zamek w Mosznej stracił dobrego pracownika - tak mówią pracownicy spółki, którzy przyszli pożegnać wiceprezes Agnieszkę Zagolę. Przypomnijmy, że decyzja odwołaniu wiceprezes spółki Moszna Zamek zapadła w tym tygodniu. Prezes Tomasz Ganczarek uzasadniał, że wynika to z troski o kondycję finansową zamku w dobie pandemii i możliwością strat, które spółka może zanotować w tym roku. Jednak pracownicy są oburzeni decyzją i przekonują, że powody są inne. W obawie przed konsekwencjami służbowymi ze strony pracodawcy, chcą zachować anonimowość.

 

Wiceprezes spółki Moszna Zamek Agnieszka Zagola - odwołana. Pracownicy zaskoczeni decyzją

 

"Zwolnienie wiceprezes spółki Moszna Zamek miało charakter polityczny". Martyna Nakonieczny z PiS w Radiu Opole

 

Odwołanie wiceprezes zamku w Mosznej zaskoczeniem dla samorządowców z powiatu krapkowickiego

 

Violetta Porowska o dymisji Agnieszki Zagoli: To polityczna dymisja

Wiceprezes spółki Moszna Zamek zwolniona. Powodem mają być oszczędności. Agnieszka Zagola jest także wiceprezesem PSL w regionie

 

- No niestety doszło do bardzo nieprzyjemnej sytuacji. Pracownicy zamku wiedzieli, że pan prezes ma konflikt z panią Agnieszką Zagolą - mówi jeden z pracowników. Kolejny dodaje: - To jest najsmutniejszy dzień w ostatnim czasie na zamku. Myślę, że lepszej kobiety tutaj nie będzie. Po prostu była normalnym człowiekiem, nie wywyższała się, każdemu pomagała. Kim dla nas była to widać po tym, ile osób pojawiło się na pożegnaniu - podsumowuje.

Osoby, które przyszły na spotkanie (około 30) obawiają się jednak o swoją przyszłość zawodową, nie chcą ujawniać swojej tożsamości.

- Ludzie pojawili się w kawiarni nie tylko dlatego, że są odważni, ale głównie z sympatii dla kobiety, która oddała im swój czas i zaangażowanie. Jeśli była taka potrzeba potrafiła wsiąść na traktor, wziąć widły czy kosić trawę kosiarką. Proszę mi pokazać przełożonych, którzy potrafią wyjść zza biurka, zakasać rękawy albo biorą widły do ręki i zap...ają. Tak było, poświęcała się dla tego miejsca - mówią kolejni rozmówcy naszego reportera.

Agnieszka Zagola nie chce komentować powodów wypowiedzenia umowy o pracę: - Proszę mi wybaczyć, ale nie będę komentowała sprawy. Jeżeli przyjdzie stosowny moment udzielę takiego komentarza. Jest mi niezmiernie miło, że taką laurkę wystawiają mi osoby, które dla mnie są tutaj najważniejsze, czyli te, z którymi tutaj pracowałam i którymi zarządzałam. Jeżeli one w ten sposób mnie oceniają, to jest mi niezmiernie miło.

- Tak to prawda zdarzało mi się tutaj jeździć traktorem i na kosiarce - przyznaje Zagola.

Sprawa ma także kontekst polityczny. Agnieszka Zagola jest również wiceprezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego w regionie, czyli koalicyjnego partnera w zarządzie województwa opolskiego, gdzie nie komentują sprawy. PSL do sprawy odniesie się w przyszłym tygodniu.

Jak się dowiedzieliśmy pracownicy spółki w Mosznej napisali do marszałka regionu list, apel o ponowne rozpatrzenie decyzji o odwołaniu wiceprezes. Proszą o rzeczowe zapoznanie się z faktyczną sytuacją na zamku, bo odwołanie Agnieszki Zagoli - ich zdaniem - działa na szkodę spółki. Pracownicy anonimowo apelują o kontrolę dokumentacji kadrowej i finansowej, sugerując możliwe nieprawidłowości w tej instytucji.

Do sprawy będziemy wracać.


13 pytań radnego Tomasza Gabora w sprawie zamku w Mosznej

Tomasz Gabor, radny klubu Prawa i Sprawiedliwości w sejmiku województwa opolskiego obawia się, czy pracownicy zamku w Mosznej nie podzielą losu pracowników byłego sanatorium w Suchym Borze. W złożonej interpelacji do marszałka wraca do tematu odwołania ze stanowiska wiceprezes zamku Agnieszki Zagoli. Jego zdaniem, zwolniono osobę, którą popierali pracownicy zamku, natomiast na stanowisku pozostawiono Tomasza Ganczarka, który kierował zamkniętymi już ośrodkami rehabilitacji w Jarnołtówku i Suchym Borze.

 

- Mamy wiedzę, że Tomasz Ganczarek był prezesem Ośrodków Rehabilitacji Leczniczej z siedzibą w Suchym Borze, któremu podlegały placówki w Jarnołtówku i Suchym Borze. Doprowadził te obiekty do stanu, w którym marszałek był zmuszony je zamknąć - podkreśla radny Gabor.

Prezes spółki Moszna Zamek Tomasz Ganczarek powiedział, że nie będzie odnosił się w mediach do interpelacji Tomasza Gabora. Tymczasem Gabor dodaje, że pytania do marszałka złożył po tym, gdy otrzymał pismo pracowników zamku, w którym ci wyrażają obawy o przyszłość swoich miejsc pracy.

- Jest mnóstwo wątpliwości. Pracownicy są naprawdę zdeterminowani i proszą, żeby ktoś wreszcie im pomógł, ponieważ w liście nie godzą się z sytuacją braku odpowiedniego zarządu - mówi radny.

Interpelacja Tomasza Gabora zawiera 13 pytań. W jednym z nich pyta o jednego z dyrektorów spółki, który rzekomo będąc na tacierzyńskim, poprzez dodatkowe umowy, świadczył usługi na rzecz spółki Zamek Moszna.