NIE BĘDZIE SUPERMARKETU SZPITALNEGO w Mosznej, lecz  w zamian   ( TEGO SIĘ CHYBA NIKT NIE SPODZIEWAŁ ! ) -  bardzo wiernie i z  niezwykłą starannością odtworzony, jak żywy, standardowy hotel robotniczy z lat 70. ub.w. ( fotka poniżej  - dopiero co przywiezionej -  jeszcze ciepłej, zafoliowanej, tablicy informacyjnej ).

Aby było jeszcze weselej, przestawiono znacznie  lokalizację nowego obiektu, wyznaczając mu teren dokładnie w  strefie największego stałego zabagnienia,  omijanej nawet przez trzcinę, gdzie w czasie roztopów bardzo często można było natrafić na pluskające się dzikie kaczki. Jutro ( 18.11.11 ) zapowiada się uroczyste zatopienie w bagnie kamienia węgielnego - początek balowania, już od godz 12.oo ... oj ! będzie się działo ! 

Pawilon skrzydłami został skierowany na zachód, w stronę parku, co praktycznie zatrzyma nawet najsłabsze  prądy powietrzne, blokując w jego objęciach chmary komarów. 

 

 

 

 

 1 -  przybliżony kształt i lokalizacja budowanego obecnie pawilonu.

2 -  naniesiony na planie obrys pierwotnego projektu.

 3 -  dawna grobla na stawie Hubertus ( różowa )

       Zielona obwódka wyznacza granicę dawnego stawu.

 

 

 

 

 

 Pierwotny projekt był rozrysowany z niezwykłym rozmachem ...

... miały być wiszące ogrody Semiramidy, przeszklone galerie ... i  co  z tego pozostało ?

Po wstępnym wyrównaniu terenu ukazała się wyraźna granica obrzeża dawnego stawu z miękkim podłożem organicznym, w którym zaczął podtapiać się   ciężki sprzęt...

... chyba stąd pochodzą bolesne ślady po linie na przydrożnym dębie, który widać stanowił w tych warunkach najpewniejszy punkt zaczepienia.

 BIOGRUPA WIERZBY KRUCHEJ ...

... przetrwała pierwszy atak ciężkiego sprzętu,

... tym osobnikom też jeszcze parę dni dłużej udało się przeżyć, ale niestety ...

... tym razem zaliczyły już  bezpośrednie spotkanie z jedynie słuszną, marszałkowską  ideą i stąd pierwsze, bezbronne  ofiary - prawdziwy skarb natury, ginie !

 

Wyrok śmierci został wydany również na niepospolity egzemplarz 12. ramiennej wierzby białej ( ZODIAK).

Jeszcze kilka dni temu ... pozamiatany pejzaż.

Obecnie już praca wre !

Sypnęło torfem w miejscu, gdzie zaledwie  parę dni wcześniej  hulały sobie dziki.

Rżniemy wszystko co zielone - każde drzewo przeznaczone do wycinki jest oznakowane zielonym paskiem .

Skazańcy, czekający na ścięcie ...

... ZODIAK już przygotowany do egzekucji ...

Obrzeże stawu,  którego  zadrzewienie nie dość, że jest położone w strefie zabytkowego parku, to dodatkowo pełni ważną funkcję wodochronną i stabilizującą grunt, też pójdzie "pod nóż"  -  wydawać by się mogło  nieprawdopodobne,  ile zła wtórnego wyrządza ta kompletnie bezmyślna decyzja inwestycyjna.

To chyba już jedno z ostatnich ujęć w tak naturalnym i harmonijnym otoczeniu - teraz przychodzi kolej na kostkę brukową i asfalt ...

UWAGA !  Tutaj rżniemy, co popadnie !

 Istotny komentarz :

 - należy wyraźnie i zdecydowanie oddzielić przyczynę od skutku - firma wykonawcza zaledwie realizuje projekt z wszelkimi, zupełnie zrozumiałymi, efektami ubocznymi  tego przedsięwzięcia,  szczególnie w tak trudnych warunkach. Dlatego nie należy z publikacji wysnuwać żadnych wniosków negatywnych dot. wykonawcy  robót budowlanych, który w całym , złożonym procesie realizacji inwestycji jest zaledwie narzędziem, wykorzystywanym zgodnie z "zachciewajką" inwestora - Urzędu Marszałkowskiego w Opolu.